ZACZĘŁO SIĘ OD JEDNEJ TOREBKI
Nazwa pierwszego modelu Vellury nie jest przypadkowa.
Charakterystyczna linia torebki i miękko układająca się forma przywodzą na myśl kształt tulipana. To właśnie od niej powstała nazwa Tulip.
Wyrazista, ale nie krzykliwa. Elegancka, ale daleka od oczywistości.
Zaprojektowana po to, by przyciągać spojrzenia formą, nie logo.
Szukałam dla siebie wyjątkowej torebki- eleganckiej, doskonale wykonanej, ale innej niż wszystkie. Takiej, która nie potrzebuje dużego logo, żeby przyciągać spojrzenia. Długo nie mogłam jej znaleźć.
Mój mąż postanowił więc stworzyć ją dla mnie.
Pierwszy projekt trafił do niewielkiej polskiej manufaktury, gdzie powstał prototyp. Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy, wiedziałam, że znaleźliśmy coś wyjątkowego.
Zaczęliśmy dopracowywać każdy szczegół- kształt, proporcje, skórę, wnętrze i wykończenie.
Wykończyliśmy je niezwykle miękkim materiałem. Chcieliśmy, żeby otwarcie torebki dawało zupełnie inne wrażenie niż to, czego można spodziewać się po jej wyrazistej formie- miękkość, przyjemność dotyku, poczucie, że ktoś pomyślał również o tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka.
Z tego uczucia narodziła się Vellura.
Bo wierzymy, że prawdziwe piękno nie kończy się na tym, co widoczne. Kryje się również we wnętrzu, w dotyku i w detalach stworzonych z czułością.
Pierwsza Vellura powstała jako prezent dla jednej kobiety.
Kiedy skradła jej serce, stworzyliśmy jeszcze 100.
Żeby podzielić się nią ze światem.